Gdzie leży granica altruizmu
Książka w bardzo ciekawy sposób podchodzi do niezwykle ciężkiego tematu dotyczącego choroby, moralności, granic altruizmu. Poznajemy Annę, której życie związane jest całkowicie z losami jej chorej na białaczkę siostry. Dziewczynka została poczęta, aby stać sie dawcą szpiku dla starszej siostry. Już tutaj czytelnikowi nasuwa się mnóstwo pytań i wątpliwości, z podziwem i niedowierzaniem przyglądamy się losom Anny, która z pokorą znosi kolejne operacje i długie pobyty w szpitalu. Ważnym punktem zwrotnym powieści jest decyzja dziewczynki o wniesieniu do sądu pozwu o usamowolnienie w kwestiach decyzji medycznych. Odpowiadając sobie na pytanie kim jest i jaka jest jej rola w rodzinie i społeczeństwie, bohaterka decyduje się na ten kontrowersyjny i nieakceptowany przez rodziców krok. Od tej pory losy rodziny i ich więzi obracają się o trzysta sześćdziesiąt stopni. Nieustanne kłótnie, konflikty i nieporozumienia nie prowadzą do żadnej konkluzji i ostatecznych rozwiązań. Brak tutaj krytycznej oceny którejkolwiek ze stron, gdyż tak trudny temat nie może być w żaden sposób rozwiązany z korzyścią dla wszystkich, o czym doskonale wie autorka. Jeśli jednak chcemy odpowiedzieć sobie na pytanie co to znaczy być dobrym rodzicem oraz czy więzy rodzinne są ważniejsze od własnego życia, polecamy sięgnąć po tę pozycję.